Forum Mamazone.pl: Pessar - Forum Mamazone.pl

Skocz do zawartości

   
   
   
  • 5 strony +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Pessar Oceń temat: -----

#21 Użytkownik nie jest zalogowany   M@rtuśka 

  • singiel-k ;)
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Moderatorzy
  • Postów 13665
  • Rejestracja 18-April 11

Napisano 28.11.2011 - 21:33

Może u ciebie było za późno w sensie, że szyjka już za bardzo się skróciła, ale to nie ma nic wspólnego z zaawansowaniem ciąży. ;)
Masz jakieś wątpliwości? Problem z forum?
Zapraszam na priv, pomogę.


#22 Użytkownik nie jest zalogowany   Mamusińska 

  • MaMa MiMi
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 2598
  • Rejestracja 19-April 10

Napisano 28.11.2011 - 22:24

 Użytkownik M@rtuśka dnia 28.11.2011 - 21:33 napisał

Może u ciebie było za późno w sensie, że szyjka już za bardzo się skróciła, ale to nie ma nic wspólnego z zaawansowaniem ciąży. ;)

Teoretycznie nie. Praktyka to co innego.
Gdybym miała zagrożenie przedwczesnym porodem, a szyjka byłaby "dobra", to miałabym założony pessar - nawet w II trymestrze. W tym znaczeniu stopień zaawansowania ciąży ma (miał) znaczenie.
Moja wypowiedź była odpowiedzią na post aski26, która pisała o długości szyjki. Dopowiedziałam, przywołując własne doświadczenie, że nie tylko wielkość ma znaczenie :P.
Dołączona grafika

#23 Użytkownik nie jest zalogowany   M@rtuśka 

  • singiel-k ;)
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Moderatorzy
  • Postów 13665
  • Rejestracja 18-April 11

Napisano 28.11.2011 - 22:30

 Użytkownik Mamusińska dnia 28.11.2011 - 22:24 napisał

że nie tylko wielkość ma znaczenie ':P

no cóż, akurat to jest stara mądra prawda. ;)
Masz jakieś wątpliwości? Problem z forum?
Zapraszam na priv, pomogę.


#24 Użytkownik nie jest zalogowany   Mamusińska 

  • MaMa MiMi
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 2598
  • Rejestracja 19-April 10

Napisano 28.11.2011 - 22:31

 Użytkownik M@rtuśka dnia 28.11.2011 - 22:30 napisał

no cóż, akurat to jest stara mądra prawda. ;)

Bo ja - stara i mądra - same mądrości prawię ;) :P.
Dołączona grafika

#25 Użytkownik nie jest zalogowany   kachna32 

  • mamazonka
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 2328
  • Rejestracja 01-October 11
  • LocationSandomierz

Napisano 05.12.2011 - 21:14

Hej dziewczynki ja dzisiaj miałam wizytę "szyjkową" można powiedzieć... No i sytuacja wygląda tak, ze szyjka sie nie skróciła (nadal ma 3,7 cm), ale jest "miękka" -co podobno nie najlepiej. Ginka sugeruje jednak pessar -niejako "na wszelki wypadek", no i chyba na niego przystanę, chociażby dla spokoju sumienia tym bardziej że jako pierwiastka drżę na każde najmniejsze zakłócie czy ból brzuchola -i potrafię przez to nie spać całą noc Tak więc dzis pobrała mi wymaz na czystość (czystość jest warunkiem założenia tego pessara), no i jak bedzie ok, to umawiamy się na zakładanie. Koszt pessara to 160 zł i ma mi on wystarczyć do porodu. Jedyna niedogodność to koniecznosć zakładania co 3 dni globulki grzybobójczej. Tak więc w zasadzie postanowione -zostanę "zaklamerkowana" ;)
Dołączona grafika

#26 Użytkownik nie jest zalogowany   gosiaczek256 

  • rozmowna
  • PipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 30
  • Rejestracja 03-November 11

Napisano 14.12.2011 - 09:34

Hej dziewczyny!
Co do pessara to uważam że to dobra sprawa, bo dzięki niemu czułam się nieco bardziej bezpieczna. Mi ginekolog założył w 32 tc taki krążek ze względu na szybkie skracanie się szyjki macicy-mimo, że prowadziłam niemal leżacy tryb życia bo wcześniej zdązyłam 3 razy leżeć w szpitalu ze względu na skurcze. Jadłam, zresztą nadal jem garść tabletek w ciągu doby na zatrzymanie skurczy i musze powiedzieć że się uspokoiło. Dzięki pessarowi mogłam też częściej wstawać z łóżka. Co prawda musiałam się oszczędzać ale nie byłam już tak bardzo przykuta do łóżka. Minusem jest to że jeśli odczuwa się skurcze to niestety ale pessar nie chroni Cię do końca ponieważ skurcze nadal mogą skracać szyjkę macicy. Obecnie jestem w 36 tc i właśnie gin ściągnął mi pessar, leki mam odstawić w sobotę i pomału czekamy na poród.... ;)
Powodzenia i nie bójcie się pessara bo to naprawdę daje komfort psychiczny dla matki i chroni też dzidziusia :)
Dołączona grafika

#27 Użytkownik nie jest zalogowany   kachna32 

  • mamazonka
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 2328
  • Rejestracja 01-October 11
  • LocationSandomierz

Napisano 29.12.2011 - 20:42

Hej, mam pytanie do dziewczyn, które miały założony pessar... Otóż ja mam załozony pessar od wczoraj.. no i nie za bardzo mi się to podoba :( otóż zdaniem ginki miałam go w ogóle nie odczuwać, a jednak czuję straszny dyskomfort :( Mam wrażenie że albo jest za duży i uciska na boczne scianki w pochwie, albo za mocno ściska mi szyjkę... Wizytę mam 4 stycznia, wtedy ginka stwierdzi jak się "przyjął", ale przy zakładaniu stwierdziła że jest ok i dobrze się ułożył. Ja miałam nadzieję że te moje odczucia to tylko tak na początku i przywyknę (moze tak się jeszcze stanie), ale w tym momencie to nawet chodzić mi się nie chce, bo czuję taki dziwny ucisk wewnątrz :(
Dołączona grafika

#28 Użytkownik nie jest zalogowany   PaulinaZet 

  • mamazonka
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 112
  • Rejestracja 30-December 10

Napisano 29.12.2011 - 21:28

Przez pierwsze dni odczuwanie krążka jest normalne, potem minie. Ja na początku miałam też problem z robieniem kupy, bolało po prostu :) Z czasem wszystko się unormuje.
Dołączona grafika

#29 Użytkownik nie jest zalogowany   kachna32 

  • mamazonka
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 2328
  • Rejestracja 01-October 11
  • LocationSandomierz

Napisano 03.01.2012 - 18:55

 Użytkownik PaulinaZet dnia 29.12.2011 - 21:28 napisał

Przez pierwsze dni odczuwanie krążka jest normalne, potem minie. Ja na początku miałam też problem z robieniem kupy, bolało po prostu :) Z czasem wszystko się unormuje.

Dziękuję bardzo! Własnie wpadłam powiedzieć że "sie unormowało" ;) Od 2 dni praktycznie nie odczuwam że mam ten pessar założony (z kibelka też korzystam normalnie a też początkowo był problem ;) ). Teraz jestem szczęśliwa, ze go mi założono, bo dzięki temu spokojnie przeżyłam kilkudniowy wyjazd w góry, a tak to bym sie zamartwiała moją skracającą szyjką (chociaż taka krótka to ona nie jest, bo na ostatniej wizycie miała 3,5 cm....). No ale jutro wuzyta kontrolna i zobaczymy jak pessar sie ułożył i jak zareagowała na niego moja szyjka :)
Dołączona grafika

#30 Użytkownik nie jest zalogowany   agapaw 

  • Mama Wojtka ;)
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 1645
  • Rejestracja 14-October 11
  • LocationChorzów

Napisano 01.03.2012 - 11:11

Witam! Niestety dołączyłam do grona posiadających Pessar, wylądowałam w zeszłym tygodniu w szpitalu z maleńkim plamieniem,no i brzuch twardy. Okazało się,że szyjka baaardzo krótka i trzeba założyć krążek Herbricha (czy jakoś tak) czyli Pessar. Mąż kupił zaraz bo niezwłocznie trzeba było go założyć kosztował 171zł. Leżałam tydzień,miałam skurcze straszne, non stop pod kroplówką i tabletkach. Wczoraj wyszłam i muszę tylko i wyłącznie leżeć i leżeć. Boję się choć wiem,że ten krążek ma pomóc. Lekarz mówił,że będę go mieć aż do 37 tygodnia,ale powiedział,że dobrze będzie jeśli wytrzymam jeszcze chociaż 1,5 miesiąca.Bardzo chcę wytrzymać do końca.
Dołączona grafikaDołączona grafika
Dołączona grafika
Troska o dziecko jest pierwszym i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka.

#31 Użytkownik nie jest zalogowany   kachna32 

  • mamazonka
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 2328
  • Rejestracja 01-October 11
  • LocationSandomierz

Napisano 01.03.2012 - 11:24

 Użytkownik agapaw dnia 01.03.2012 - 11:11 napisał

Witam! Niestety dołączyłam do grona posiadających Pessar, wylądowałam w zeszłym tygodniu w szpitalu z maleńkim plamieniem,no i brzuch twardy. Okazało się,że szyjka baaardzo krótka i trzeba założyć krążek Herbricha (czy jakoś tak) czyli Pessar. Mąż kupił zaraz bo niezwłocznie trzeba było go założyć kosztował 171zł. Leżałam tydzień,miałam skurcze straszne, non stop pod kroplówką i tabletkach. Wczoraj wyszłam i muszę tylko i wyłącznie leżeć i leżeć. Boję się choć wiem,że ten krążek ma pomóc. Lekarz mówił,że będę go mieć aż do 37 tygodnia,ale powiedział,że dobrze będzie jeśli wytrzymam jeszcze chociaż 1,5 miesiąca.Bardzo chcę wytrzymać do końca.

Agapaw nie martw się! Będzie dobrze! ja mam pessar od końca grudnia (21 tc) i jestem bardzo zadowolona! Daje mi niesamowity komfort psychiczny, szyjka sie nie skraca ani nie otwiera a ja funkcjonuję "w miarę normalnie". Tzn. oczywiscie oszczędzam się, poleguję w ciągu dnia, no i biorę dużo leków (progesteron, scopolan i magnez). Niestety mimo to to nadal mam problem ze skurczami (i twardnieniem brzucha po klikanascie razy dziennie...), z tego tytułu koniecznosć sprawdzania co ok 2 tygodnie czy pessar "sie trrzyma" (wczoraj byłam na wizycie i jest OK :) ). Moja ginekolożka "chucha" na zimne i na wszelki wypadek przepisała mi jeszcze tabletki na rozwój płucek maluszka, jakbym jednak miala nie dotrzymac do tego 40 tc. A co do zdejmowania pessara, to opowiadała, że w pon. zdjęła pacjentce pessar w 37 tc i ta od razu miała rozwarcie na 4 cm! :blink: Ale moze dzięki temu "szybciej nam pójdzie" ;)
Dołączona grafika

#32 Użytkownik nie jest zalogowany   PaulinaZet 

  • mamazonka
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 112
  • Rejestracja 30-December 10

Napisano 01.03.2012 - 14:02

Owszem dziewczyny nic się nie martwcie! Pessar jest po to żeby pomóc, a stres niczego dobrego nie czyni dla dziecka. Ja urodziłam prawie 3 tygodnie po zdjęciu pessara, schodząc na salę porodową miałam 5cm rozwarcia i szybko mi poszło (4godz) ;) To jest właśnie plus. I proszę mi tu myslec pozytywnie i LEŻEĆ! Buziaki :*
Dołączona grafika

#33 Użytkownik nie jest zalogowany   littleme 

  • rozgadana
  • PipPipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 44
  • Rejestracja 01-December 11

Napisano 01.03.2012 - 14:38

Hej, ja miałam założony krążek na koniec 34. tygodnia i w przyszłą środę, po skończeniu 37. tc będę miała zdejmowany. Trochę się boję czy od razu nie wyląduję na porodówce, ale trzymać go dłużej nie ma sensu. Zresztą ostatnio się dowiedziałam od innego ginekologa niz ten co mi zakładał, że na tak późnym etapie ciąży krążek może wręcz powodować skurcze, więc powinno się go zdjąć najpóźniej w 36. tc.

#34 Użytkownik nie jest zalogowany   agapaw 

  • Mama Wojtka ;)
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 1645
  • Rejestracja 14-October 11
  • LocationChorzów

Napisano 01.03.2012 - 19:52

No właśnie ja też skurcze mam i w szpitalu nagle miałam też takie okropne,że wyobrażam sobie jak będzie boleć będzie przy porodzie.Ale byłam mniej zestresowana przy tych skurczach niż mój mąż,bo był przy mnie podczas KTG, oddychałam głęboko i nie napinałam się mimo bólu,żeby dotlenić naszą córcie,mąż trzymał mnie za rękę i widziałam,jak bardzo się boi,ale starał się tego nie pokazywać,dopiero potem mi powiedział jak bardzo się bał. Ja biorę Fenoterol, Isoptin (osłonowo na serce), magnez w dużej dawce, nospę. W szpitalu leżałam non stop pod kroplówkami z magnezem,a skurcze te mocne pojawiły się po odstawieniu kroplówek. Dopiero po dwóch dniach znowu z kroplówkami mi je odstawili i się uspokoiło. Wierzę,że maleńka będzie w brzuszku jak najdłużej. Na kontrolę Pessara idę za 12 dni. Słyszałam,że jedna koleżanka miała ściąganego Pessara i po 4 dniach szybko urodziła, bo rozwarcie w szybkim tempie się zwięszkyło. Oby tylko wytrzymać jeszcze troszeczkę.
Dołączona grafikaDołączona grafika
Dołączona grafika
Troska o dziecko jest pierwszym i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka.

#35 Użytkownik nie jest zalogowany   kachna32 

  • mamazonka
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 2328
  • Rejestracja 01-October 11
  • LocationSandomierz

Napisano 01.03.2012 - 21:01

 Użytkownik agapaw dnia 01.03.2012 - 19:52 napisał

(...) Ja biorę Fenoterol, Isoptin (osłonowo na serce), magnez w dużej dawce, nospę. (...)

agapaw a jak znosisz ten Fenoterol? Bo moja ginka powiedziała, ze jak skurcze nie ustąpią, to mi go na wizycie za 2 tygodnie przepisze a ponoć niektóre pacjentki nieszczególnie go znoszą :unsure:
Dołączona grafika

#36 Użytkownik nie jest zalogowany   agapaw 

  • Mama Wojtka ;)
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 1645
  • Rejestracja 14-October 11
  • LocationChorzów

Napisano 02.03.2012 - 10:48

 Użytkownik kachna32 dnia 01.03.2012 - 21:01 napisał

agapaw a jak znosisz ten Fenoterol? Bo moja ginka powiedziała, ze jak skurcze nie ustąpią, to mi go na wizycie za 2 tygodnie przepisze a ponoć niektóre pacjentki nieszczególnie go znoszą :unsure:


Powiem szczerze,że czuję się ogólnie osłabiona i bez sił,ale to przede wszystkim przez Isoptin,bo jeśli dostajesz Fenoterol,to kilkanaście minut przed jego zażyciem bierzesz Isoptin,żeby nie dostać kołatania serca.Isoptin obniża ciśnienie,a że ja mam niskie to już po tym mam bardzo niskie, więc Isoptin mam zmniejszoną dawkę. Po Fenoterolu nie mam skurczy,ale muszę zażywać nospę i magnez,żeby wszystko było spokojnie. Codziennie przyjmuję ponad 20 tabletek,żeby nic mi nie było. W szpitalu lepiej bo magnez w kroplówce i lepiej się rozchodzi,no ale ileż można mieć kroplówek. Jeśli chodzi o reakcję na ten lek,to indywidualna sprawa.
Dołączona grafikaDołączona grafika
Dołączona grafika
Troska o dziecko jest pierwszym i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka.

#37 Użytkownik nie jest zalogowany   kachna32 

  • mamazonka
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 2328
  • Rejestracja 01-October 11
  • LocationSandomierz

Napisano 02.03.2012 - 11:38

 Użytkownik agapaw dnia 02.03.2012 - 10:48 napisał

Powiem szczerze,że czuję się ogólnie osłabiona i bez sił,ale to przede wszystkim przez Isoptin,bo jeśli dostajesz Fenoterol,to kilkanaście minut przed jego zażyciem bierzesz Isoptin,żeby nie dostać kołatania serca.Isoptin obniża ciśnienie,a że ja mam niskie to już po tym mam bardzo niskie, więc Isoptin mam zmniejszoną dawkę. Po Fenoterolu nie mam skurczy,ale muszę zażywać nospę i magnez,żeby wszystko było spokojnie. Codziennie przyjmuję ponad 20 tabletek,żeby nic mi nie było. W szpitalu lepiej bo magnez w kroplówce i lepiej się rozchodzi,no ale ileż można mieć kroplówek. Jeśli chodzi o reakcję na ten lek,to indywidualna sprawa.

No ja też jestem niskociśnienioiwiec... a co do ilości leków to też mam sporawo: 4x duphaston, 3x scopolan, 3x Magnez, 1x PregnaPlus, no i teraz dodatkowo Dexametazon na rozwój płuc maluszka (12 tabletek dziennie :blink: ). Ale cóż, zdrowie i życie mojej córeczki to priorytet :)
Dołączona grafika

#38 Użytkownik nie jest zalogowany   kachna32 

  • mamazonka
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 2328
  • Rejestracja 01-October 11
  • LocationSandomierz

Napisano 02.03.2012 - 11:40

 Użytkownik PaulinaZet dnia 01.03.2012 - 14:02 napisał

Owszem dziewczyny nic się nie martwcie! Pessar jest po to żeby pomóc, a stres niczego dobrego nie czyni dla dziecka. Ja urodziłam prawie 3 tygodnie po zdjęciu pessara, schodząc na salę porodową miałam 5cm rozwarcia i szybko mi poszło (4godz) ;) To jest właśnie plus. I proszę mi tu myslec pozytywnie i LEŻEĆ! Buziaki :*

Lejesz miód na me serce! dzięki! :P
Dołączona grafika

#39 Użytkownik nie jest zalogowany   agapaw 

  • Mama Wojtka ;)
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 1645
  • Rejestracja 14-October 11
  • LocationChorzów

Napisano 02.03.2012 - 13:06

Dokładnie zdrowie dzidziusia najważniejsze. Zrobię wszystko,żeby była w brzuszku jak najdłużej. Ja nie dostaję tego leku na rozwój płuc dzidziusia. Może zapytam lekarza za tydzień na wizycie.

Mam jeszcze takie pytanie, trochę się krępuję lekarza zapytać............. wiem,że nie mogę się kochać z mężem bo wiadomo ten krążek no i penetracja niewskazana,ale czy seks oralny wchodzi w grę? Może ktoś mnie skrytykować, że mimo zagrożonej ciąży myślę o seksie, ale chodzi mi o bliskość,ja też przecież mam jakieś potrzeby,bo mąż jest bardzo cierpliwy i nigdy nie napierał i nie napiera na mnie. Wiem,że podczas orgazmu łechtaczkowego są skurcze i nie wiem czy to bardzo zagraża. Nie czuję się zbyt kobieco :(
Dołączona grafikaDołączona grafika
Dołączona grafika
Troska o dziecko jest pierwszym i podstawowym sprawdzianem stosunku człowieka do człowieka.

#40 Użytkownik nie jest zalogowany   kachna32 

  • mamazonka
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 2328
  • Rejestracja 01-October 11
  • LocationSandomierz

Napisano 02.03.2012 - 13:28

 Użytkownik agapaw dnia 02.03.2012 - 13:06 napisał

(...)Mam jeszcze takie pytanie, trochę się krępuję lekarza zapytać............. wiem,że nie mogę się kochać z mężem bo wiadomo ten krążek no i penetracja niewskazana,ale czy seks oralny wchodzi w grę? Może ktoś mnie skrytykować, że mimo zagrożonej ciąży myślę o seksie, ale chodzi mi o bliskość,ja też przecież mam jakieś potrzeby,bo mąż jest bardzo cierpliwy i nigdy nie napierał i nie napiera na mnie. Wiem,że podczas orgazmu łechtaczkowego są skurcze i nie wiem czy to bardzo zagraża. Nie czuję się zbyt kobieco :(

No ja mam szlaban na seks od samego poczatku ciąży :( Pytałam o to moją lekarkę -ale to jeszcze było przed założeniem pessara -i wtedy pieszczoty "zewnętrzne" nie były zakazane... ale teraz mam tak wrażliwą macicę, że ona sie mi kurczy po klika razy na godzinę nawet, a ponoć te skurcze mogą spowodować zsunięcie pessara :( Takie same zresztą skurcze ma macica przy intensywnych doznaniach seksualnych -więc my na razie pieścimy sie raczej lajtowo i bez fajerwerków (mężula oczywiście zaspokajam, a ja to sobie niedługo "odbiję" B) ). A przyznam Ci się, ze przez to napięcie to zdarzało mi sie mieć orgazm niejako "przypadkiem" -nawet przez sen, albo po prostu łagodne dotykanie (juz jak miałam pessar), no i potem mi brzucho stwardniał i czułam sie bardzo źle przez kilkanascie godzin, i kupę strachu sie najadłam czy mi sie pessar przypadkiem nie zsunął.. więc na razie u nas raczej Wielki post z seksem :(
Dołączona grafika



Udostępnij ten temat:


  • 5 strony +
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć


Podobne tematy Zwiń

  Temat Kategorie tematyczne Autor Podsumowanie Ostatni post
Nowe odpowiedzi masaż krocza przed porodem a pessar POŁOŻNA RADZI PaulinaZet 
  • 1 Odpowiedź
  • 1655 wyświetleń
Nowe odpowiedzi Pessar a seks oralny
skrajne opinie w tej kwestii
POŁOŻNA RADZI agapaw 
  • 2 Odpowiedzi
  • 2789 wyświetleń



Netiology Sp. z o.o. informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij [zgadzam się], aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij [polityka cookies], aby dowiedzieć się więcej, jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki internetowej.