Forum Mamazone.pl: Zajście w ciążę po udrażnianiu jajowodów - Forum Mamazone.pl

Skocz do zawartości

   
   
   
  • 2 strony +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Zajście w ciążę po udrażnianiu jajowodów Komu się udało i po jakim czasie

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Truskawka 

  • Mama Krzysia
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 3003
  • Rejestracja 04-June 10
  • LocationLbn

Napisano 27.11.2011 - 10:06

Hej dziewczyny zakładam nowy temat, bo na forum nie udało mi się znaleźć odpowiedzi. Staramy się z mężem około 2 lat i dopiero teraz ide na to badanie. Ile z was przeszło to badanie? Czy udało wam się zajśc po nim w ciąże? I po jakim czasie od badania? Pytam, bo mam nadzieję, że nasz problem to właśnie jajowody.

Szukałam na necie tych info, znalazłam nawet kilka ale odpowiedzi bardzo lakoniczne. Napiszcie jak było u was.

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   M@rtuśka 

  • <3 ;)
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Moderatorzy
  • Postów 13668
  • Rejestracja 18-April 11

Napisano 27.11.2011 - 11:06

Pewnie cię nie pocieszę, ale mam nadzieję, że czekasz na szczere odpowiedzi.
Moja koleżanka miała udrażnianie jajowodów po kilku latach bezskutecznego leczenia hormonalnego. Po zabiegu lekarze jej mówili, że jak w ciązu roku nie zajdzie w ciażę to już nie zajdzie. Rok jeszcze nie minął, ale ona już jest pogodzona z losem. Tye, że u niej problemy z miesiączką, z hormonami zaczęły się jeszcze w szkole średniej, a teraz ma 38lat. Każdy przypadek jest indywidualmny, więc nie znaczy to, ze tobie zabieg nie przyniesie rezultatów. Wrecz przeciwnie, przy okazji jej zabiegu oriewnatowała się u lekarza o statystyki i ponoć po udrożnieniu bardzo często problem z niepłodnością znika, więc badź dobrej myśli. :)
Masz jakieś wątpliwości? Problem z forum?
Zapraszam na priv, pomogę.


#3 Użytkownik nie jest zalogowany   kachna32 

  • mamazonka
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 2328
  • Rejestracja 01-October 11
  • LocationSandomierz

Napisano 27.11.2011 - 16:13

Witam - po pierwsze to zdaniem mojej ginekolożki nie ma czegos takiego jak "udrażnianie jajowodów", robi sie co prawda jakieś zabiegi laparoskopowo -ale maja mizerny skutek i ponadto grożą jakimiś zrostami. A może Tobie chodzi o badanie HSG -drożności jajowodów? Często jakby "przy okazji" kontrast przepycha niewielkie zrosty, i moze stad też nazwa "udrażnianie"... Ja starałam sie o dziecko od 2 lat, gdy w lutym br miałam w końcu wykonane to badanie. Jeśli mam być szczera -jedno z gorszych przeżyć do tej pory w moim życiu.. no ale do przeżycia ;) Badanie było robione w zwykłym, państwowym szpitalu na NFZ. Rano na czczo jesteś przyjęta na Oddział, badanie lekarskie itd... Przed południem dostałam "głupiego jasia" i na wózku zawieziono mnie na salę, gdzie oja ginka + radiolog wykonali badanie. Najbardziej bolesne było wstrzykiwanie kontrastu -można rzec że wyłam z bólu :( (ale może ja po prostui mam niski próg bólu, bo nawet u stomatologa zawsze biorę znieczulenie). Na szczęście okazało się że oba jajowody drożne. Potem z powrotem na Oddział, z którego odebrał mnie mąż wieczorem. Miałam niewielki plamienia, no i wymiotowałam po tym "głupim jasiu"... potem 2 dni przeleżałam w domu w łóżku bo nie mogłam dojść do siebie, ale to raczej wina tego zastrzyku niz samego badania.
Co do dalszych staranek, to po tym badaniu trafiłam do kliniki leczenia niepłodnosci w Warszawie, gdzie dopiero lekarze wpadli na to, żeby sprawdzić jak tam z moją tarczycą.. no i okazało sie niefajnie, no i od marca brałam Euthyrox + bromergon i metformax (zestaw na PCO). Efektów nadal nie było i zrobiono dokładniejsze badania mojego mężulka (poprzednie -robione zimą były takie sobie...). W lipcu okazało sie, że jego nasienie jest beznadziejne... No ale końcem konców jakos w sierpniu udało mi sie zajsć w ciążę, ale raczej HSG nie miało tu nic do rzeczy -bardziej leczenie tarczycy, i Tobie też radzę udać się do endokrynologa (jesli jeszcze nie byłaś), bo ja osobiście znam 5 dziewczyn, które gdy zaczęły brać Euthyrox zaszły w przeciągu kilku m-cy. Ale HSG też oczywiscie zrób, bo może gdzieś tam tkwi przyczyna Waszych niepowodzeń. Powodzenia! :)
Dołączona grafika

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Rena 

  • mamazonka
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 1013
  • Rejestracja 21-February 10

Napisano 27.11.2011 - 16:45

Mi się udało po tym badaniu zajść w szczęśliwą ciążę. Oczywiście brałam hormony. W pierwszym starankowym cyklu po. Jeszcze brałam Encorton dodatkowo na to, jakby mój organizm odrzucał nasienie (jako ciało obce). Ale się udało!
Dołączona grafika

#5 Gość_Monii_*

  • Grupa Guests

Napisano 27.11.2011 - 17:50

Generalnie to jest badanie ktore stwierdza czy jajowody są drożne, podczad HSG po prostu puszcza sie kontrast i wtedy lekarz widzi czy przepływa prawidlowo, niekiedy puszczenie kontrastu pod cisnieniem moze cos odblokować, jakis sluz lub błonki ktore moga przeszkadzac, ale ten zabieg nie udrażnia jajowodów. Mozna sie pokusic o stwierdzenie ze podczas laparoskopii niekiedy lekarze próbują udrażniać jajowody, nie zawsze sie udaje i tak naprawde nie ma pewności na jak długo sie udroznia jeżeli sie uda, ale to tez jest raczej zabieg ktory ma na celu sprawdzenie. Niedrożne jajowody sa wskazaniem do ivf.
Bardzo czesto sie zdaza ze kobitki po HSG i laparoskopii zachodzą, lekarze mowią że przez poł roku trzeba działać i jezeli nasienie jest ok to czesto sie udaje, wlasnie przez ten kontrast ktory przepłynął pod cisnieniem, bardzo dobrym pomyslem jest robienie inseminacji (jeżeli jajowody sa drozne).
W twojej sytuacji trzeba to sprawdzić, to jest podstawowe badanie przy diagnostyce nieplodności, ja mialam robiona laparoskopię, podczas zabiegu lekarz spr drożność (przy lewym kontrast przepływał z oporem), usunał mi ogniska endometriozy i malego miesniaczka. Acha, dopisze jeszcze ze przy stymulacji lekarz od leczenia nieplodności wogole nie bral po uwage lewego jajnika, wlasnie przez ten opór podczas przepływu kontrastu.
Podsumowując, podczas HSG sprawdza sie tylko drożność, czy nie ma zrostow oraz czy budowa anatomiczna jest prawidlowa (zrosty powoduja duze problemy z zagnieżdżaniem i wędrówką zarodka) natomiast nie wykonuje sie zabiegów jak przy laparo.
Truskaweczko trzymam za Was nieustannie kciuki i czesto ciepło mysle!!!!

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Truskawka 

  • Mama Krzysia
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 3003
  • Rejestracja 04-June 10
  • LocationLbn

Napisano 27.11.2011 - 18:18

Dzięki dziewczyny za rady. Boje się strasznie tego badania, dlatego ide prywatnie ze znieczuleniem. Jeśli moje jajowody sa ok, to już nie wiem czego mam się czepić.

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   M@rtuśka 

  • <3 ;)
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Moderatorzy
  • Postów 13668
  • Rejestracja 18-April 11

Napisano 27.11.2011 - 23:20

BTW - zajebiaszczy awatar Truskawka. :D
Masz jakieś wątpliwości? Problem z forum?
Zapraszam na priv, pomogę.


#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Truskawka 

  • Mama Krzysia
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 3003
  • Rejestracja 04-June 10
  • LocationLbn

Napisano 28.11.2011 - 13:29

Wyświetl postUżytkownik M@rtuśka dnia 27.11.2011 - 23:20 napisał

BTW - zajebiaszczy awatar Truskawka. :D



ths zapuszczam włosy i marzą mi sie takie...

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   Kaciolina 

  • Gabrysiowy świat :)
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 1631
  • Rejestracja 30-November 11

Napisano 30.01.2012 - 11:13

Nie wiem czy już byłaś na tym badaniu czy nie, ale ja mogę się podzielić z Tobą dobrymi nowinkami jezeli chodzi o laparoskopię.
W maju miałam robioną laparoskopię z chromotubacją, podczas której sprawdzali mi drożność jajowodów, ale też jajniki i okazało się że miałam trochę tych torbieli w jajowodach, w sumie na tyle że był bardzo znikomy przepływ. Przed zabiegiem rozmawiałam z moim lekarzem i zgodziłam się, że jeśli będzie na tyle źle że będzie to wymagało zabiegu to żeby mi to od razu zrobili, na szczęście obyło się tylko na laparoskopii.
Po tym zabiegu zostałam poinformowana, że jeżeli nie uda mi się w ciągu roku zajść w ciażę metodą naturalną to pozostanie mi tylko inseminacja (jeżeli wszystko będzie drożne), a w najgorszym wypadku invitro :/
Nie brzmiało to zbyt optymistycznie dla 25 letniej kobiety (bo tyle mam lat) :/
o Dziecko staraliśmy się już 4 rok... bez efektow... zawsze miałam nieregularne miesiączki, jako nastolatka musiałam hormonami walczyć z miesiączką bo miałam takie krwotoki, że prawie przy każdej mdlałam, ból był nie do zniesienia (tabletki przeciwbólowe na rezeptę) i w ogóle byłam zawsze na l4 jak miałam okres:/ wrak czlowieka...a mam wysoki próg bólu... po hormonach trochę ustąpiły te objawy, na tyle że mogłam funkcjonować...i tak latami się za mną ciągnęło, a na dodatek jak chciałam założyć rodzinę to mało że już się nacierpiałam to znów pod górkę...
ale co do tych pozytywnych aspektów... jestem w 19 tc:) w przeciągu pół roku udało nam się z mężem:) ale dam Ci jedną radę, choć wiem że pewnie nie raz to słyszałaś... jeżeli znajdziesz się w takim punkcie jak ja proponuję Ci podjeść do tego z dystansem.. ja powiedziałam sobie że jak nie zajdę w ciągu roku to też się nic nie stanie (dodałam sobie jeszcze rok do tego co lekarz mowił :P) , ale... kupiłam testy owulacyjne (przez nieregularne miesiączki ciężko trafić w dzień płodny) i postanowiłam że może one pomogą... zaszłam w momencie gdy ich pierwszy raz użyłam:)
więc życzę powodzenia i trzymam kciuki:)

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Truskawka 

  • Mama Krzysia
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 3003
  • Rejestracja 04-June 10
  • LocationLbn

Napisano 31.01.2012 - 19:52

Wyświetl postUżytkownik Kaciolina dnia 30.01.2012 - 11:13 napisał

Nie wiem czy już byłaś na tym badaniu czy nie, ale ja mogę się podzielić z Tobą dobrymi nowinkami jezeli chodzi o laparoskopię.
W maju miałam robioną laparoskopię z chromotubacją, podczas której sprawdzali mi drożność jajowodów, ale też jajniki i okazało się że miałam trochę tych torbieli w jajowodach, w sumie na tyle że był bardzo znikomy przepływ. Przed zabiegiem rozmawiałam z moim lekarzem i zgodziłam się, że jeśli będzie na tyle źle że będzie to wymagało zabiegu to żeby mi to od razu zrobili, na szczęście obyło się tylko na laparoskopii.
Po tym zabiegu zostałam poinformowana, że jeżeli nie uda mi się w ciągu roku zajść w ciażę metodą naturalną to pozostanie mi tylko inseminacja (jeżeli wszystko będzie drożne), a w najgorszym wypadku invitro :/
Nie brzmiało to zbyt optymistycznie dla 25 letniej kobiety (bo tyle mam lat) :/
o Dziecko staraliśmy się już 4 rok... bez efektow... zawsze miałam nieregularne miesiączki, jako nastolatka musiałam hormonami walczyć z miesiączką bo miałam takie krwotoki, że prawie przy każdej mdlałam, ból był nie do zniesienia (tabletki przeciwbólowe na rezeptę) i w ogóle byłam zawsze na l4 jak miałam okres:/ wrak czlowieka...a mam wysoki próg bólu... po hormonach trochę ustąpiły te objawy, na tyle że mogłam funkcjonować...i tak latami się za mną ciągnęło, a na dodatek jak chciałam założyć rodzinę to mało że już się nacierpiałam to znów pod górkę...
ale co do tych pozytywnych aspektów... jestem w 19 tc:) w przeciągu pół roku udało nam się z mężem:) ale dam Ci jedną radę, choć wiem że pewnie nie raz to słyszałaś... jeżeli znajdziesz się w takim punkcie jak ja proponuję Ci podjeść do tego z dystansem.. ja powiedziałam sobie że jak nie zajdę w ciągu roku to też się nic nie stanie (dodałam sobie jeszcze rok do tego co lekarz mowił :P) , ale... kupiłam testy owulacyjne (przez nieregularne miesiączki ciężko trafić w dzień płodny) i postanowiłam że może one pomogą... zaszłam w momencie gdy ich pierwszy raz użyłam:)
więc życzę powodzenia i trzymam kciuki:)


Dzięki za odpowiedz. Jestem już po badaniu. Poszło całkiem dobrze bo ze znieczuleniem. Wg badania oba jajowody były drożne. Jednak zanim je zrobiłam dwa lata starałam się zajśc w ciążę. M-c po badaniu test pokzał dwie kreski, ale niestety była to prawdopodobnie ciąza biochemiczna:( Jednak kiedy po raz kolejny przydarzyła mi się taka sytuacja to stwierdziłam, że jednak cos tam przepchali w tych jajowodach. W tym monencie czekam na @ i przygotowuję się do pierwszej inseminacji :)

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   Rachel* 

  • mamazonka
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 309
  • Rejestracja 07-February 12
  • LocationB-B

Napisano 05.01.2014 - 16:01

postanowiłam odświeżyć trochę temat bo właśnie sama przygotowuje się do zabiegu sprawdzenia drożności jajowodów i po przeczytaniu Waszych wypowiedzi trochę się przestraszyłam :) chociaż sam lekarz uprzedza mnie, że to może być bolesne to nie mówił nic o żadnym znieczuleniu. Powiedział tylko żeby wzięła apap godzinę przed zabiegiem a sam ból porównał do bóli menstruacyjnych... zobaczymy jak to będzie :) na razie czekam do @ i mam zadzwonić żeby umówić się na badanie.
A właśnie czy cena 500 zł nie wydaje Wam się wysoka za takie badanie?
Dołączona grafika

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   beatryczef 

  • mamazonka
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 462
  • Rejestracja 16-October 12

Napisano 05.01.2014 - 20:13

Rachel ale bedziesz miala HSG czy od razu laparoskopie? mi sie wydaje ze ta cena jest ok za laparo.

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Rachel* 

  • mamazonka
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 309
  • Rejestracja 07-February 12
  • LocationB-B

Napisano 05.01.2014 - 20:43

no właśnie HSG
Dołączona grafika

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   beatryczef 

  • mamazonka
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 462
  • Rejestracja 16-October 12

Napisano 05.01.2014 - 21:08

aha no ja niestety nie wiem nic o tym badaniu, ale tez mnie to czeka niedlugo.
Chętnie poczytam o doświadczeniach innych osób.

Jeżeli chodzi o laparoskopie, to czy są jakieś blizny potem? Robi się to chyba przez brzuch?

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   Rachel* 

  • mamazonka
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 309
  • Rejestracja 07-February 12
  • LocationB-B

Napisano 05.01.2014 - 21:43

no chyba, że wcześniej zobaczysz II kreski na teście :) czego Ci życzę!
koleżanka miała robioną niedawno laparoskopię i zostały jej dwie malutkie blizny na brzuchu, prawie niedostrzegalne.
Dołączona grafika

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   beatryczef 

  • mamazonka
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 462
  • Rejestracja 16-October 12

Napisano 05.01.2014 - 21:58

dzięki Rachel, ja tobie też tego zyczę, ale już chyba bez ingerencji ginekologicznej sie nie uda:/

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   Truskawka 

  • Mama Krzysia
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 3003
  • Rejestracja 04-June 10
  • LocationLbn

Napisano 08.01.2014 - 16:13

Wyświetl postUżytkownik Rachel* dnia 05.01.2014 - 16:01 napisał

postanowiłam odświeżyć trochę temat bo właśnie sama przygotowuje się do zabiegu sprawdzenia drożności jajowodów i po przeczytaniu Waszych wypowiedzi trochę się przestraszyłam :) chociaż sam lekarz uprzedza mnie, że to może być bolesne to nie mówił nic o żadnym znieczuleniu. Powiedział tylko żeby wzięła apap godzinę przed zabiegiem a sam ból porównał do bóli menstruacyjnych... zobaczymy jak to będzie :) na razie czekam do @ i mam zadzwonić żeby umówić się na badanie.
A właśnie czy cena 500 zł nie wydaje Wam się wysoka za takie badanie?


ja płaciłam chyba 550zł ze znieczuleniem a robiłam prywatnie

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   Rachel* 

  • mamazonka
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 309
  • Rejestracja 07-February 12
  • LocationB-B

Napisano 09.01.2014 - 09:26

ja też właśnie robię to badanie prywatnie. już tyle pieniędzy wydałam na badania że te 500 zł nie robi mi już większej różnicy. Martwi mnie tylko brak znieczulenia... a mój próg bólu nie jest wysoki ;)
zobaczymy jak to wyjdzie, już czuję się okresowo więc badanie będzie już niedługo
Dołączona grafika

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   Truskawka 

  • Mama Krzysia
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 3003
  • Rejestracja 04-June 10
  • LocationLbn

Napisano 09.01.2014 - 21:29

Wyświetl postUżytkownik Rachel* dnia 09.01.2014 - 09:26 napisał

ja też właśnie robię to badanie prywatnie. już tyle pieniędzy wydałam na badania że te 500 zł nie robi mi już większej różnicy. Martwi mnie tylko brak znieczulenia... a mój próg bólu nie jest wysoki ;)
zobaczymy jak to wyjdzie, już czuję się okresowo więc badanie będzie już niedługo


Źle się wyraziłam, mi podali cos po czym odpłynełam i oni w tym czasie podawali kontrast i pstrykali rtg. Także nic z zabiegu nie pamiętam, potem mnie wybudzili i siedziałąm jeszcze w poczekalni i "trzeźwiałam"

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   karolka25 

  • pierwsze słowa
  • Pip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 10
  • Rejestracja 12-January 14

Napisano 12.01.2014 - 21:13

Witam. Sprawdzanie drożności podobno nie jest straszne! Moja siostra z mężem starali się prawie 3 lata, doszukiwali się przyczyny, skierowano siostrę na sprawdzenie drożności laparoskopowo, odbyło się to bezpłatnie ze skierowaniem prywatnego lekarza prowadzącego. Okazało sie, że sa drożne! Po poł roku najpierw ja zaszłam w ciaże, siostra prawie się załamała a pozniej powoli małymi kroczkami gdy przejeła sie intensywnie rolą cioci 2 miesiące pozniej okazało sie ze sama jest w ciąży:) Rozwiązanie lada dzień:)



Udostępnij ten temat:


  • 2 strony +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć




Netiology Sp. z o.o. informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij [zgadzam się], aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij [polityka cookies], aby dowiedzieć się więcej, jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki internetowej.