Forum Mamazone.pl: Zespół policystycznych jajników, a zajście w ciążę? - Forum Mamazone.pl

Skocz do zawartości

   
   
   
  • 5 strony +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Zespół policystycznych jajników, a zajście w ciążę?

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   PannaN 

  • rozmowna
  • PipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 17
  • Rejestracja 05-January 12

Napisano 08.01.2012 - 23:58

Czy są tu jakies mamy, które borykają się z PCO (zespół policystycznych jajników), a mimo to zaszły w ciążę i szcześliwie urodziły? Jak wyglądało Wasze leczenie? Jak długo trwało? Czy jest nadzieja?

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   M@rtuśka 

  • black power
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Moderatorzy
  • Postów 13331
  • Rejestracja 18-April 11

Napisano 09.01.2012 - 00:01

wiesz, różne są osoby z różnymi problemami przy zajściu w ciąże. Może tak waskiej grupy o jaką pytasz nie znajdziesz,może jest tu takich osób na tyle mało, że nie zwróciły uwagi na temat, ale sporo o trudnościach z zajściem w ciąże, o PCO pewnie też, jak również sporo dobrych słów wsparcia znajdziesz w temacie starające się zapraszam.
Masz jakieś wątpliwości? Problem z forum?
Zapraszam na priv, pomogę.


LEKTURA OBOWIĄZKOWA NA FORUM!!!

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   PannaN 

  • rozmowna
  • PipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 17
  • Rejestracja 05-January 12

Napisano 09.01.2012 - 00:12

Dziękuję za zaproszenie. Oczywiście przejrzę temat.
Mam też jednak nadzieję, że ktoś napisze...Wbrew pozorom to nie jest taka wąska grupa (z tego co sie orientuję).
Mnie dobija już leczenie i chciałabym poznać jakąś pokrewną duszę.

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   M@rtuśka 

  • black power
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Moderatorzy
  • Postów 13331
  • Rejestracja 18-April 11

Napisano 09.01.2012 - 01:03

Miałam na myśli to, że to raczej wska grupa tu na forum, nie wogóle. ;)
Masz jakieś wątpliwości? Problem z forum?
Zapraszam na priv, pomogę.


LEKTURA OBOWIĄZKOWA NA FORUM!!!

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   raspberry 

  • Jaśkowa
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 1951
  • Rejestracja 04-March 11

Napisano 09.01.2012 - 07:52

Ja mam bardzo zaawansowane PCO, 5 lat leczenia w klinice na Polnej w Poznaniu u dr Banaszewskiej. Jaś za tydzień skończy 4 miesiące ;) Objawy: wielotorbielowatość, podwyższony testosteron, wtórny brak miesiączki, brak owu, waga 60kg/167cm
Leczenie: Zmniejszenie insulinooporności przy pomocy metforminy, co wywołało spadek wagi i równocześnie spadek testosteronu. Tabletki wspomagające owulację clostylbegyt zadzialały na mnie jak bomba więc je odstawiłam po jednym cyklu. Miesiąc później była @, równe 40tyg+1 urodził się cudny Jaś :wub:
W momencie kiedy odpuściłam zaszłam w ciążę, dlatego bardzo ważne jest aby się nie spinać (potwierdzone wielokrotnie). Starania o dziecko zaczęliśmy w sierpniu 2011, wcześniej odkładaliśmy tą decyzję, mimo pozytywnych reakcji na leczenie. Powodzenia!
Dołączona grafika

"KoModa"

Zapraszam do Naszej KoMody! Ubranka nowe i używane dla dzieci, kobiet w ciąży, akcesoria dla dzieci oraz wszystko co może sie przydać rodzicm i ich pociechom! Oferta będzie sukcesywnie uzupełniana! Polecam!

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Wiśnia 

  • Nadopiekuńcza Mama Tosiątka :)
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 8958
  • Rejestracja 08-February 10

Napisano 09.01.2012 - 13:33

Wyświetl postUżytkownik raspberry dnia 09.01.2012 - 07:52 napisał

Ja mam bardzo zaawansowane PCO, 5 lat leczenia w klinice na Polnej w Poznaniu u dr Banaszewskiej. Jaś za tydzień skończy 4 miesiące ;) Objawy: wielotorbielowatość, podwyższony testosteron, wtórny brak miesiączki, brak owu, waga 60kg/167cm
Leczenie: Zmniejszenie insulinooporności przy pomocy metforminy, co wywołało spadek wagi i równocześnie spadek testosteronu. Tabletki wspomagające owulację clostylbegyt zadzialały na mnie jak bomba więc je odstawiłam po jednym cyklu. Miesiąc później była @, równe 40tyg+1 urodził się cudny Jaś :wub:
W momencie kiedy odpuściłam zaszłam w ciążę, dlatego bardzo ważne jest aby się nie spinać (potwierdzone wielokrotnie). Starania o dziecko zaczęliśmy w sierpniu 2011, wcześniej odkładaliśmy tą decyzję, mimo pozytywnych reakcji na leczenie. Powodzenia!

:wub: :wub: :wub:
Dołączona grafika

Dołączona grafika Dołączona grafika

_________________________________________________________________________________
niektórych głupot, po prostu nie da się czytać....

Zapraszam na stronę: https://www.facebook.com/sulekowo

supełkowo zaprasza!
Dołączona grafika

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   mama-uli 

  • KasiUla ;)
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 1815
  • Rejestracja 08-December 10
  • LocationLulandia :)

Napisano 09.01.2012 - 15:57

U nas było tak - byłam u ginka w lipcu 2009 roku, bo miałam problemy z miesiączką, lekarz badał mnie i nie stwierdził nic, powiedział że jestem zdrowa, choc szczegółowo mnie badał.
Dostałam tabletki antykoncepcyjne i miesiączka wróciła.
We wrześniu 2009 odstawiłam tabletki a w październiku wybrałam się do innego gina, że chciałabym zajśc w ciąże, przebadał mnie i stwierdził PCO, powiedział też że będe miała ciężko zaciążyc, załamałam się ale próbowaliśmy z M dalej..
zanikła mi miesiączka.
W grudniu poszłam do gina, po kilku testach negatywnych ciążowych, z nadzieją że mimo wszystko jestem w ciąży, bo okresu dalej brak.. dowiedziałam się - ciąży nie ma, dostałam tabletki na wywołanie okresu ale ich nie wzięłam.
Luty 2010 - miałam objawy ciąży (zresztą podczas starań też) ale zrobiłam test i wyszedł pozytywnie! to był 5 luty - 5ty tydzień ciąży! poszłam potem do gina i potwierdził że to ciąża. Powiedział wtedy że to cud, że musiało wytworzyc się jajeczko i akurat trafiliśmy :wub: w duchu dziękowałam sobie że nie wzięłam tyc. tabletek na wywołanie okresu, bo dziś Uli by nie było..
Październik 2010 - na świat przyszła Ula.
Listopad 2010 - kontrolna wizyta po połogu, lekarz stwierdził że diagnoza PCO musiała byc błędna, niewiem co mu odbiło, nawet nie raczył zbadac mi jajników.
Grudzień 2010 - dwa miesiące po porodzie dostałam miesiączkę.
Miałam ją może ze trzy cykle, tu już dokładnych dat nie pamiętam. Znowu zanikła, poszłam więc do gina, znowu stwierdził że to PCO.
Poprosiłam mamę żeby pogadała że swoim ginem o mojej sytuacji, jej lekarz powiedział że nie możliwe żeby miała policystyczne jajniki, bo nie zaszłabym w ciąże, przynajmniej nie tak szybko (3 misiące starania o dzidziusia) i zlecił badania hormonów LH i FSH. Zrobiłam je i potwierdziło się w 100 % - mam zespół policytycznych jajników.

Jestem szczęśliwą mamą 15 miesięcznej córeczki, choc na 3 miesiące przed zajściem w ciąże pierwszy raz stwierdzono u mnie PCO.
Nie mam typowych jego objawów - nie mam nadmiernego owłosienia, nie tyję, wręcz przeciwnie 49kg/174cm. Za to jestem choleryczką :P
Leczenie - nie wiem czy to można nazwac leczeniem, ale biorę tabletki hormonalne antykoncepcyjne i tylko dzięki temu mam normalny okres.
Nie wiem co będzie dalej, ale mam zamiar jeszcze kiedyś zajśc w ciąże :)

I Tobie też się uda :wub:
Dołączona grafika

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   PannaN 

  • rozmowna
  • PipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 17
  • Rejestracja 05-January 12

Napisano 09.01.2012 - 19:35

Wspaniale czytać tak dobre wieści! Dają nadzieję.
Potrzebuję wsparcia bo z chorobą walczę już 4 lata właściwie bezskutecznie. Ciągle mam zbyt wysoki testosteron, prolaktynę (hiperprolaktynemia), insulinooporność, otyłość brzuszną, nadciśnienie i nie pamiętam kiedy ostatnio miałam miesiączkę :( Leczę się u podobno "najlepszego lekarza" w Krakowie, ale coś ostatnio w to wątpię.
Zamiast schudnąć przytyłam. Wyniki zamiast się poprawić pogorszyły się :(
Lekarz leczy mnie Glucophage750XR i tak od co najmniej 3 lat...

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   magoow 

  • Olinkowamama
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 813
  • Rejestracja 21-October 11
  • LocationWrocław

Napisano 09.01.2012 - 21:36

Wyświetl postUżytkownik PannaN dnia 09.01.2012 - 19:35 napisał

Wspaniale czytać tak dobre wieści! Dają nadzieję.
Potrzebuję wsparcia bo z chorobą walczę już 4 lata właściwie bezskutecznie. Ciągle mam zbyt wysoki testosteron, prolaktynę (hiperprolaktynemia), insulinooporność, otyłość brzuszną, nadciśnienie i nie pamiętam kiedy ostatnio miałam miesiączkę :( Leczę się u podobno "najlepszego lekarza" w Krakowie, ale coś ostatnio w to wątpię.
Zamiast schudnąć przytyłam. Wyniki zamiast się poprawić pogorszyły się :(
Lekarz leczy mnie Glucophage750XR i tak od co najmniej 3 lat...


Witaj,
pierwsza rzecz jaka mi się tu rzuca w oczy to Glucophage o przedłużonym uwalnianiu - tej formy metforminy nie powinno się stosować w PCO! Stosje się normalne leki jak metformax lub siofor 3x po 850mg. Czy bierzesz coś na obniżenie prolaktyny bromergon, norprolak lub dostinex? Miałaś robione CT głowy żeby wykluczyć gruczolaka przysadki lub obciążenie metoklopramidem żeby zbadać czynność przysadki? Jak z hormonami tarczycy? Miałaś dokładnie badane żeby wykluczyć dodatkowo niedoczynność? Co do otyłości niestety na to nikt ci nic nie poradzi, sama musisz się ostro wziąć i ćwiczyć żeby spalić tłuszcz, dobrze jest też stosować II fazę diety białkowej szybciej schodzi tkanka tłuszczowa z organizmu. Im większa warstwa tłuszczu tym aktywniej pracuje przysadka i jajniki - koło się zamyka. Czy miałaś robioną laparoskopową ocenę grubości fartucha pęcherzyków na jajnikach?

Dołączona grafika

Twoje oczy,Moje oczy Twój uśmiech,Mój uśmiech
Twoja miłość, Moja korzyść Twój ból, Moje cierpienie
Twój śmiech, Moja radość
Cały czas jest mój , Jesteś moim dzieckiem...

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   PannaN 

  • rozmowna
  • PipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 17
  • Rejestracja 05-January 12

Napisano 10.01.2012 - 00:00

Wyświetl postUżytkownik magoow dnia 09.01.2012 - 21:36 napisał

Witaj,
pierwsza rzecz jaka mi się tu rzuca w oczy to Glucophage o przedłużonym uwalnianiu - tej formy metforminy nie powinno się stosować w PCO! Stosje się normalne leki jak metformax lub siofor 3x po 850mg. Czy bierzesz coś na obniżenie prolaktyny bromergon, norprolak lub dostinex? Miałaś robione CT głowy żeby wykluczyć gruczolaka przysadki lub obciążenie metoklopramidem żeby zbadać czynność przysadki? Jak z hormonami tarczycy? Miałaś dokładnie badane żeby wykluczyć dodatkowo niedoczynność? Co do otyłości niestety na to nikt ci nic nie poradzi, sama musisz się ostro wziąć i ćwiczyć żeby spalić tłuszcz, dobrze jest też stosować II fazę diety białkowej szybciej schodzi tkanka tłuszczowa z organizmu. Im większa warstwa tłuszczu tym aktywniej pracuje przysadka i jajniki - koło się zamyka. Czy miałaś robioną laparoskopową ocenę grubości fartucha pęcherzyków na jajnikach?


Witam i z góry bardzo dziękuję za pomoc i wsparcie :)

No to nie jest dobrze z tego co piszesz. Będę to w takim razie musiała szybko skonsultować z innym lekarzem. A wiesz może dlaczego nie powinno się tej formy metforminy stosować, którą mnie leczy ten lekarz?

Na obniżenie prolaktyny biorę bromergon. Miałam robione CT głowy i lekarz wykluczył gruczolaka. Obciążenie metroklopramidem miałam jakiś czas temu i wynik był sporo podwyzszony. Tarczyca rok temu była ok. Teraz mam powtórzyć badania. Niestety nie miałam laparoskopowej oceny grubości fartucha pęcherzyków na jajnikach. Możesz przybliżyć mi ten temat?
Ćwiczę, staram się jak tylko mogę i właśnie nie mogę schudnąć. Zawsze udawało mi się zrzucić brzuch, a teraz wszystko na marne :((

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   magoow 

  • Olinkowamama
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 813
  • Rejestracja 21-October 11
  • LocationWrocław

Napisano 10.01.2012 - 10:16

Wyświetl postUżytkownik PannaN dnia 10.01.2012 - 00:00 napisał

Witam i z góry bardzo dziękuję za pomoc i wsparcie :)

No to nie jest dobrze z tego co piszesz. Będę to w takim razie musiała szybko skonsultować z innym lekarzem. A wiesz może dlaczego nie powinno się tej formy metforminy stosować, którą mnie leczy ten lekarz?

Na obniżenie prolaktyny biorę bromergon. Miałam robione CT głowy i lekarz wykluczył gruczolaka. Obciążenie metroklopramidem miałam jakiś czas temu i wynik był sporo podwyzszony. Tarczyca rok temu była ok. Teraz mam powtórzyć badania. Niestety nie miałam laparoskopowej oceny grubości fartucha pęcherzyków na jajnikach. Możesz przybliżyć mi ten temat?
Ćwiczę, staram się jak tylko mogę i właśnie nie mogę schudnąć. Zawsze udawało mi się zrzucić brzuch, a teraz wszystko na marne :((


Metformina należy do grupy biguanidów, leki te podaje się do posiłków po to aby swoim działaniem uwrażliwiającym na insulinę tkankę tłuszczową i mięśniową zmniejszały poziom cukru oraz insulinooporność. Największy wyrzut insuliny następuje zaraz po posiłku gdyż jest ona swoistym przekaźnikiem między substancją odżywczą a komórką, pod wpływem którego komórka "otwiera" się na składniki odżywcze. Jak widzisz najwyższe stężenie metforminy wymagane jest po zjedzeniu a nie równomiernie porozkładane w czasie wchłaniania. Ginekolodzy i diabetolodzy stosują zwykłą formę leku przy PCO. Piśmiennictwo fachowe również o tym mówi.
Co do leków na prolaktynę, to łatwiej znosi się np norprolac. Ma mniej działań niepożądanych i pozwala lepiej funkcjonować bo to inna substancja aktywna, jest tylko lekiem droższym, ale skoro dobrze znosisz bromergon i znosi twoją prolaktynę, to warto przy nim pozostać.

Dołączona grafika

Twoje oczy,Moje oczy Twój uśmiech,Mój uśmiech
Twoja miłość, Moja korzyść Twój ból, Moje cierpienie
Twój śmiech, Moja radość
Cały czas jest mój , Jesteś moim dzieckiem...

Dołączona grafika

Dołączona grafika

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   mama-uli 

  • KasiUla ;)
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 1815
  • Rejestracja 08-December 10
  • LocationLulandia :)

Napisano 10.01.2012 - 17:15

Hej, a powiedzcie mi jak wygląda leczenie PCO? czy leczy się tylko kobiety które planują zajśc w ciąże czy wszystkie?
Dołączona grafika

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   raspberry 

  • Jaśkowa
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 1951
  • Rejestracja 04-March 11

Napisano 10.01.2012 - 19:16

Wyświetl postUżytkownik mama-uli dnia 10.01.2012 - 17:15 napisał

Hej, a powiedzcie mi jak wygląda leczenie PCO? czy leczy się tylko kobiety które planują zajśc w ciąże czy wszystkie?

Ja byłam leczona, mimo że nie na samym początku nie planowałam zajścia w ciąże, jednakże byłam w wieku rozrodczym i było to z myślą o przyszlości. Poza tym wtórny brak miesiączki powodował, że chodziłam jak tykająca bomba zegarowa, trądzik mi uszami wychodził :P i zaczęło się łysienie typu męskiego. Nie mam wiedzy, czy leczą wszystkie kobiety, ale ja czekam na konsultację u tej profesor co robimy dalej. Może kiedyś zdecydujemy się na drugie dziecko, więc wolę to kontrolować. Tak czy siak warto to leczyć moim zdaniem :)
Dołączona grafika

"KoModa"

Zapraszam do Naszej KoMody! Ubranka nowe i używane dla dzieci, kobiet w ciąży, akcesoria dla dzieci oraz wszystko co może sie przydać rodzicm i ich pociechom! Oferta będzie sukcesywnie uzupełniana! Polecam!

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   mama-uli 

  • KasiUla ;)
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 1815
  • Rejestracja 08-December 10
  • LocationLulandia :)

Napisano 10.01.2012 - 22:24

Aha...
Ale jak wygląda leczenie? Może powinnam zgłosic się do kogoś?
Dołączona grafika

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   anna.m 

  • złotousta
  • PipPipPipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 96
  • Rejestracja 26-December 11
  • LocationDublin, Ireland

Napisano 12.01.2012 - 13:54

u mnie tez zdiagnozowano PCO, najpierw bezskutecznie staralismy sie o dziecko przez okolo poltora roku, nie wiadomo bylo co mi dolega, chodzilam do roznych lekarzy a oni ze wszystko jest w porzadku, wyniki byly raz w normie, raz podwyzszony testosteron, raz na usg lekarz wykryl policystyczne jajniki, za pol roku juz ich nie bylo, a okres mialam nadal nieregularny, w zasadzie wywolywany luteina lub duphastonem i tak co miesiac.. mimo to w ciaze nie udawalo mi sie zajsc.. wczesniej bralam tabletki antykoncepcyjne przez jakies 7 lat i lekarze twierdzili ze to dlatego nie moge zajsc w ciaze.. opinie byly rozne.. co lekarz to inna.. a my bardzo chcielismy miec dziecko, a tu nic z tego nie wychodzilo.. wkoncu znalazlam lekarza, ktorego znalazlam gdzies na portalu z opiniami innych pacjentow i postanowilam, ze pojde do niego i zobacze co powie..stwierdzil policystyczne jajniki na podstawie badan krwi, bo z usg nic nie bylo widac.. przepisal mi clostilbegyt, po ktorym przy miesiaczce umieralam z bolu, ale dawalam rade bo zylam nadzieja ze moze sie uda nastepnym razem.. i tak po trzech cyklach na clostilbegycie postanowilismy zbadac nasienie meza, ale niestety wtedy przegapilibysmy owulacje(tak wtedy myslalam, a owulacja przyszla wczesniej), wiec odpuscilismy sobie ten cykl, bo maz musial chodowac nasienie ze sie tak wyraze do badania.. no i czekalam na okres po tym wszystkim, a on nie przychodzil i tak jestem juz w 10tygodniu ciazy :) wychodzi z tego potwierdzajaca sie juz w poprzednich postach teoria, ze lepiej odpuscic i sie wyluzowac i wtedy wyjdzie :)to moja historia z pco tak w skrocie... a bylam juz zalamana i gotowa sie poddac..
Dołączona grafika

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   m_i_a 

  • pierwsze słowa
  • Pip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 7
  • Rejestracja 10-January 12

Napisano 13.01.2012 - 21:41

Nie wiem czy to dobry temat.. jeśli nie to przepraszam. Jesteśmy dziś z mężem po badaniu .. miał badanie nasienia w tym MAR-test.. niestety... 5% plemników o budowie prawidłowej a poza tym wytwarza 97% przeciwciał przeciw plemnikowych czy coś takiego .. miałam nadzieje na inseminacje ale chyba nie mamy szans.. Sama nie wiem czeka nas jeszcze wizyta u lekarza.. Jeśli wiecie coś na ten temat i którejś z was udało się zajść w ciąże w takiej sytuacji to piszcie bo boje się że nigdy nie zostanę mamą..

#17 Gość_Monika39_*

  • Grupa Guests

Napisano 19.01.2012 - 19:54

Wyświetl postUżytkownik PannaN dnia 08.01.2012 - 23:58 napisał

Czy są tu jakies mamy, które borykają się z PCO (zespół policystycznych jajników), a mimo to zaszły w ciążę i szcześliwie urodziły? Jak wyglądało Wasze leczenie? Jak długo trwało? Czy jest nadzieja?
:)
NO JA JESTEM WETERANKĄ W TEJ SPRAWIE :) Od kiedy dostałam pierwsza miesiączkę nigdy nie miałam jej regularnie, jak to po latach moja gin powiedziała : TAKA MOJA URODA, no ale swoje przeszłam.
Pierwsze dziecko urodziłam dwa lata po ślubie mając 22 lata, starała się kilka miesięcy o zajście i po prawie roku udało się, bez pomocy specyfików. Potem przez 15 lat brałam tabletki antykoncepcyjne. Brałam je właśnie z powodu PCO bo ciągle było brak miesiączki i trzeba było ją wywoływać i tak w kółko. Zresztą po depresji poporodowej nie chciałam drugiego dziecka. Wtedy lekarze dawali mi 1% szansy na zajście w ciąze. Dopiero teraz po 17 latach zdecydowałam sie na drugie dziecko i paradoksalnie te całe lata brania tabletek nie zaszkodziły a pomogły :) Po odstawieniu organizm przeżył szok, co prawda starałam sie znowu prawie rok ale udało się !!!!!! I tym razem również bez pomocy lekarzy i lekow. Jak urodzę moja córka bedzie miała prawie 18 lat. Obecnie jestem w 9 tyg ciąży. Wszystko jest bardzo dobrze i USG i wyniki badań. Jak widać więc po moim przypadku natura potrafi zaskakiwać i szansa 1% stała się 100% ciążą :).....aha dodam, ze zaszłam jak zupełnie odpuściłam sobie myślenie o tym....coś w tym jednak jest w tej blokadzie psychicznej.

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   raspberry 

  • Jaśkowa
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 1951
  • Rejestracja 04-March 11

Napisano 19.01.2012 - 21:00

Odnośnie blokady: znam mnóstwo par, które kiedy porzuciły starania to zaskoczyły :) Dlatego czasem warto wziąć urlop od staranek ;)
My kupiliśmy mieszkanie z nadzieją, że na nowym lepiej pyli :D Okazało się, że w dniu podpisania aktu notarialnego przypieczętowaliśmy to skutecznie :D
Dołączona grafika

"KoModa"

Zapraszam do Naszej KoMody! Ubranka nowe i używane dla dzieci, kobiet w ciąży, akcesoria dla dzieci oraz wszystko co może sie przydać rodzicm i ich pociechom! Oferta będzie sukcesywnie uzupełniana! Polecam!

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   _Martex_ 

  • Samodzielna MegaMama :)
  • PipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 796
  • Rejestracja 18-March 11
  • LocationZielona Góra

Napisano 24.01.2012 - 19:50

Moje PCO zostało wykryte 11 lat temu i od tamtej pory brałam non stop hormony, żeby wywołać miesiączkę. Po tej wieloletniej bombie doszłam do wagi 82kg przy wzroście 159cm.
2 lata temu znajomy wysłał mnie do Profesora Zdziennickiego,lekarza ze szpitala Madurowicza w Łodzi. On położył mnie na 5 dni na oddział i zlecił szereg badań. Ponoć tablicę Mendelejewa miałam w sobie. Oprócz PCO stwierdzono także hiperprolaktynemię. Odstawiłam wszystko, zaczęłam brać bromergon. Miesiączki się uregulowały ,tylko cykl 45 dni...no i zaszłam w ciążę, chociaż wcale nie planowałam. Wielki to był szok, nawet Profesor był zaskoczony, bo spodziewał się ,że trzeba będzie laparoskopowo nacinać pęcherzyki. Od momentu kiedy zaczęłam brać Bromergon do zajścia w ciążę minęło 8 miesięcy. Wcale się nie starałam...no tylko dwa razy nie uważałam, bo przecież miałam być niepłodna ;)
Dzisiaj mi walka z wagą została...no i nie wiem jak będzie z miesiączkami, bo na razie karmię piersią, więc pewnie prolaktyna do nieba ;)
Dołączona grafika Dołączona grafika

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   mama-uli 

  • KasiUla ;)
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Użytkowniczki
  • Postów 1815
  • Rejestracja 08-December 10
  • LocationLulandia :)

Napisano 24.01.2012 - 21:48

Wyświetl postUżytkownik Martex83 dnia 24.01.2012 - 19:50 napisał

Moje PCO zostało wykryte 11 lat temu i od tamtej pory brałam non stop hormony, żeby wywołać miesiączkę. Po tej wieloletniej bombie doszłam do wagi 82kg przy wzroście 159cm.
2 lata temu znajomy wysłał mnie do Profesora Zdziennickiego,lekarza ze szpitala Madurowicza w Łodzi. On położył mnie na 5 dni na oddział i zlecił szereg badań. Ponoć tablicę Mendelejewa miałam w sobie. Oprócz PCO stwierdzono także hiperprolaktynemię. Odstawiłam wszystko, zaczęłam brać bromergon. Miesiączki się uregulowały ,tylko cykl 45 dni...no i zaszłam w ciążę, chociaż wcale nie planowałam. Wielki to był szok, nawet Profesor był zaskoczony, bo spodziewał się ,że trzeba będzie laparoskopowo nacinać pęcherzyki. Od momentu kiedy zaczęłam brać Bromergon do zajścia w ciążę minęło 8 miesięcy. Wcale się nie starałam...no tylko dwa razy nie uważałam, bo przecież miałam być niepłodna ;)
Dzisiaj mi walka z wagą została...no i nie wiem jak będzie z miesiączkami, bo na razie karmię piersią, więc pewnie prolaktyna do nieba ;)


Czyli lekarz Cię leczył nie dlatego że chciałaś zajśc w ciążę? hmm chyba muszę przemyślec sprawę bo do Łodzi mam niedaleko..
Dołączona grafika



Udostępnij ten temat:


  • 5 strony +
  • 1
  • 2
  • 3
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć




Netiology Sp. z o.o. informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij [zgadzam się], aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij [polityka cookies], aby dowiedzieć się więcej, jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki internetowej.